Podwójna kanonizacja czyli Wisielec i Śmierć

Podwójna kanonizacja na wielkim krzyżu czyli Wisielec i Śmierć.

Mamy obecnie na niebie najdokładniejszą postać wielkiego krzyża w znakach kardynalnych pomiędzy Plutonem, Uranem, Jowiszem i Marsem. Zwróciłem uwagę na to, że wychodzą ciekawe daty, kiedy do tego wielkiego krzyża dołącza się Księżyc. Chodzi mianowicie o czas, który w katolickim kręgu kulturowym ma charakter sakralny. W nocy z pierwszego na drugi dzień Świąt Wielkanocnych Księżyc jest w minimalnych odstępach czasu najpierw w kwadraturze z Uranem (13°31’27” Koziorożca i Barana, 21.IV.2014, 2:26:48, czyli 0:26:48 GMT), następnie w koniunkcji z Plutonem (13°34’06” Koziorożca, 21.IV.2014, 2:31:18, czyli 0:31:18 GMT) i wreszcie w opozycji z Jowiszem (13°34’37” Koziorożca i Raka, 21.IV.2014, 2:32:10, czyli 0:32:10 GMT). Retrogradujący Mars ma w tym czasie pozycję od 14°25’09” do 14°25’04” Wagi i dopiero będzie się dostrajał w opozycji i w kwadraturach do pozostałych trzech planet omawianego układu.

Po niecałym tygodniu, czyli w niedzielę 27.IV.2014, Księżyc będzie kolejno w opozycji do Marsa, w kwadraturze do Plutona, w koniunkcji z Uranem i w kwadraturze do Jowisza. Tego właśnie dnia ma się odbyć w Watykanie kanonizacja dwóch papieży, Jana XXIII i Jana Pawła II. Postawiłem horoskop na moment koniunkcji Księżyca i Urana dla Watykanu:

Zauważyłem od razu, że ta koniunkcja (13°52’21” Barana) wypada prawie idealnie dokładnie w jednym z „punktów trzynastkowych”, mianowicie:

0° Wagi – 360° x 6/13 = 13°50’46.15” Barana.

Kanonizacja

Następnie zauważyłem jeszcze cztery rzeczy, mianowicie że:

1. Opozycja Plutona i Jowisza (średnio 13°59’30” Koziorożca i Raka) znajduje się w midpunktach Saturna i Neptuna (po krótszym łuku 14°03”08.5” Koziorożca, po dłuższym łuku 14°03’08.5” Raka);

2. Saturn tworzy aspekt 6/13 ze Słońcem: 21°00’24” Skorpiona + 360° x 6/13 = 7°09’38” Byka (Słońce = 7°04’15” Byka);

3. Słońce (= 7°04’15” Byka) tworzy sekstyl (-60°) z Neptunem (7°05’53” Ryb);

4. Jowisz tworzy aspekt 4/13 z Wenus: 14°26’41” Raka – 360° x 4/13 = 23°40’32” Ryb (Wenus = 23°37’48” Ryb).

Po dokonaniu idealizacji całego układu, polegającej na założeniu pozycji poszczególnych elementów całego wielkiego krzyża jako odpowiednio 13°50’46.15” Barana, Raka, Wagi i Koziorożca, czyli kolejno 0° Wagi, 0° Koziorożca, 0° Barana i 0° Raka – 360° x 6/13, otrzymujemy z rachunków:

1. pozycję Słońca jako 0° Lwa – 360° x 3/13 = 6°55’23.08” Byka;

2. pozycję Saturna jako 0° Lwa + 360° x 4/13 = 20°46’09.23” Skorpiona;

3. pozycję Neptuna jako 0° Bliźniąt – 360° x 3/13 = 6°55’23.08” Ryb;

4. pozycję Wenus jako 0° Koziorożca + 360° x 3/13 = 23°04’36.92” Ryb.

W ten sposób wszystkie planety (poza Merkurym w półtora-stopniowej koniunkcji ze Słońcem, którego pozycji nie będę tu analizował) znajdują się w punktach trzynastkowych od punktów początkowych różnych spośród dwunastu znaków zodiaku: 0° Barana, 0° Bliźniąt, 0° Raka, 0° Lwa, 0° Wagi, 0° Koziorożca. Oprócz czterech punktów kardynalnych zodiaku, które mają obiektywny sens astronomiczny jako punkty równonocy i przesileń, rozpoczynające w (pozornym) rocznym ruchu Słońca po ekliptyce poszczególne pory roku, mamy tu punkt 0° Bliźniąt, który – przy zrównaniu zodiaku zwrotnikowego z zodiakiem gwiazdowym – jest punktem przecięcia ekliptyki z równikiem galaktyki, oddzielającym gwiazdozbiory Byka i Bliźniąt, oraz punkt 0° Lwa, przez który dla odmiany przechodzi oś symetrii starożytnego systemu władztw planetarnych.

Analiza pozycji planet w dniu podwójnej kanonizacji ujawniła więc ciekawą okoliczność, że 9 z dziesięciu planet znajduje się w punktach trzynastkowych odniesionych do tradycyjnej dwunastkowej struktury zodiaku. Symboliczne przeciwstawienie dwunastki i trzynastki jest silnie osadzone w tradycji chrześcijańskiej – jako archetypowych dwunastu apostołów, w stosunku do których tym trzynastym jest zarówno Jezus Chrystus, jak i Judasz. Z kolei w ramach cyklu dwunastkowego (12 miesięcy, 12 znaków zodiaku) trzynasta faza jest pierwszą fazą w ramach kolejnego cyklu, co może być rozumiane jako to samo, co 1, ale na wyższym gradiencie. Przejście na wyższy gradient dokonuje się z kolei poprzez transformację, czemu odpowiada symbolika wielkiego arkanu tarota numer XIII – Śmierć. Odpowiednio do tego wielki arkan XII to Wisielec, interpretowany jako stan zawieszenia, biernego oczekiwania nie wiadomo na co, które niczego nie zmienia. Oto te dwie karty w Tarocie Apokalipsy:

12 Hangman EN PL Small    13 Death EN PL Small

Jak to się ma do dwóch papieży, którzy mają być kanonizowani 27 kwietnia 2014? Jana XXIII można scharakteryzować najkrócej jako papieża, który zwołał Sobór Watykański II, dostrzegając pilną potrzebę dostosowania się Kościoła Katolickiego do wymogów współczesności. Z kolei Jan Paweł II uczestniczył aktywnie w przemianach politycznych w wymiarze znacznie szerszym niż kościelny. Był obok Ronalda Reagana, Margaret Thatcher i Michaiła Gorbaczowa elementem konstelacji politycznej towarzyszącej upadkowi komunizmu, wywierając w szczególności wpływ na Polskę i Solidarność. Dążył raczej do tego, by w zmienionym świecie zachować i umocnić Kościół Katolicki w jego tradycyjnej, konserwatywnej postaci, w szczególności przez przekształcenie Polski w katolicki skansen podporządkowany Watykanowi na zasadzie regulacji o charakterze prawno-politycznym, takich jak konkordat. Przez odpowiednią politykę personalną utrwalił konserwatywną linię Kościoła. Restytuowanie w Polsce i innych krajach dawnego bloku sowieckiego wolnorynkowej demokracji i właściwego jej systemu wartości było tylko ubocznym skutkiem obalenia komunizmu, a bynajmniej nie pozytywnym celem polityki Jana Pawła II, który był nastawiony raczej antyliberalnie (ale jeszcze bardziej antykomunistycznie). Inaczej mówiąc, Jan Paweł II (odwrotnie niż Jan XXIII) starał się zatrzymać Kościół w fazie Wisielca – najdłużej, jak tylko się da. A jeżeli Kościół i jego nauka rozmija się w widoczny sposób ze światem współczesnym, to niech lepiej zmieni się ten świat.

Tym niemniej układ planet w dniu tej podwójnej kanonizacji domaga się potężnymi głosami dziewięciu planet zmiany i transformacji. Co Kościół chce zasygnalizować przez to połączenie w ramach jednej uroczystości dwóch tak różnych papieży? Czy chce przerobić Jana XXIII na beton, czy też może, odwrotnie – Jana Pawła II na reformatora? A raczej co z tego obiektywnie wyniknie?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s