Wszyscy Jeźdźcy Apokalipsy łączmy się

Kilka dni temu, 26 lutego 2015 roku, złożyli nam (mianowicie spółce autorskiej Światosław Florian Nowicki & Magdalena Walulik) wizytę dwaj panowie, autor licznych powieści sensacyjnych, Arkadiusz Niemirski, i badacz starożytnych misteriów i symboli, Igor Zenon Kuźmiak.

DSC 0932 20

W zeszłym roku ukazała się w „Wydawnictwie Wołoszański” ich wspólna powieść – „Prowokator”. Igor wniósł do wspólnego przedsięwzięcia część wyników swoich przeszło dwudziestoletnich badań, poniekąd detektywistycznych, a Arkadiusz osnuł wokół nich sensacyjną, wielowątkową akcję powieściową, dziejącą się współcześnie i utrzymaną w konwencji „Kodu Leonarda da Vinci” Dana Browna. Dodać od razu należy, że odkrycia Igora, przedstawione w powieści jako zagadki, które ostatecznie rozwiązuje były ksiądz, Nicolas Demetrios, związane są w szczególności z „Apokalipsą Świętego Jana”.

 DSC 0938 20

Nietrudno się więc domyślić, że to właśnie po linii „Apokalipsy” autorzy „Prowokatora” trafili do nas jako autorów „Tarota Apokalipsy”. Już wcześniej przeczytałem „Prowokatora” a Igor – „Tarot Apokalipsy”. Kiedy czyta się samodzielnie i suwerennie teksty, które weszły do kanonu Starego i Nowego Testamentu, łatwo znaleźć wspólny język z kolegą, który postępuje tak samo, i na odwrót, w żaden sposób nie można się w tym względzie dogadać z kimś, u kogo dominuje podejście konfesyjne i kto przyjmuje za obowiązującą prawdę tylko i wyłącznie wykładnię kościelną.

Tak więc zgodziliśmy się od razu, że święte teksty chrześcijaństwa z „Apokalipsą” na czele mają, oczywiście, sens, ale w wielu punktach całkiem inny niż ten, który nadaje im nauka Kościoła. Czy gdyby się okazało, że można ponad wszelką wątpliwość dowieść, iż wiele z tego, na czym się opiera realny Kościół Chrystusowy, jest po prostu nieprawdziwe, wymyślone, przeinaczone, to czy mogłoby to zachwiać Kościołem albo skłonić go do tuszowania za wszelką cenę prawdy? Otóż akcja „Prowokatora” opiera się właśnie na założeniu, że istotnie niebezpieczną dla Kościoła wiedzą na temat tajemnic dotyczących samych jego podstaw zainteresowanych jest wielu wytrawnych graczy z grona prawdziwych, a nieznanych szerszemu ogółowi władców tego świata, którzy będą chcieli wejść w jej posiadanie choćby po trupach, albo płacąc wielkie pieniądze.

I faktycznie, w powieści – zgodnie z konwencją gatunku literackiego – trup ściele się gęsto i jest też, oczywiście, dużo seksu i perwersji. Ale są przynajmniej dwa możliwe sposoby podejścia do tego rodzaju fikcji fabularnej. Albo istotą rzeczy jest sensacyjna akcja, a owe (odkrywane przez bohaterów powieści) pilnie strzeżone tajemnice ezoteryczne, wokół których się ona toczy, są wymyślone i na wszelki wypadek ujawniane czytelnikowi bardzo oszczędnie – przedstawiane bardziej w formie zapewnień niż demonstracji. Albo też, przeciwnie, istotą rzeczy są właśnie te odkrycia – zdaniem autora rzeczywiste i dające się sprawdzić, jeśli ktoś chciałby pójść wskazanym tropem, zapoznać się z historycznymi źródłami i dokonać własnej oceny ich znaczenia.

„Kod Leonarda da Vinci” Dana Browna jest dla mnie przykładem pierwszego podejścia (przez co może dziwić podjęta przeciw tej powieści akcja Kościoła), natomiast „Prowokator” – drugiego. To wyjaśnia, dlaczego Igor Zenon Kuźmiak i Arkadiusz Niemirski złożyli nam wizytę a w dwie godziny później spotkali się też z Jerzym Prokopiukiem.

Prokopiuk

Nasza rozmowa potoczyła się zgodnie z formułą: „Ja wiem, ty wiesz, a reszta?” Otóż moim zdaniem ta reszta nie tylko nie wie, ale przede wszystkim wcale nie chce wiedzieć. Wynika to choćby z mojego wpisu na blogu (z początku stycznia br.) na temat cudownej przemiany Ojca Posackiego. Tak więc nie chodzi wcale o to, żebyśmy w pełni uzgodnili poglądy w takich kwestiach jak ogólna i szczegółowa interpretacja „Apokalipsy”, czy też bogaty, absolutnie wywrotowy materiał na temat początków chrześcijaństwa, jaki zebrał Igor Zenon Kuźmiak z zamiarem wykorzystania go w kolejnej powieści, ale żeby w jakiejś mierze pewne zasadnicze sprawy dotarły i trafiły właśnie do tej reszty. Temu, oczywiście, miała służyć forma powieści w przypadku „Prowokatora” i forma talii tarota i na poły beletrystycznej formuły książki na jej temat, czyli „Tarota Apokalipsy”. I zasadnicze pytanie brzmi: z jakim skutkiem i co jeszcze należałoby w tym kierunku przedsięwziąć, żeby osiągnąć zadowalający efekt?

 DSC 0940 20

Moim zdaniem sprawa jest w toku, gdyż nad światem krąży widmo, widmo kryzysu Kościoła. I dlatego na dzień dzisiejszy rzucam hasło:

Wszyscy jeźdźcy apokalipsy łączmy się!

blue horse man rainbow 40      Magdalena Walulik – Jeździec Apokalipsy, olej

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s