Lemingi i ciemny lud

Dokonuje się obecnie w naszym kraju ważna zmiana polityczna. Dużo się mówi o Polsce, patriotyzmie, tradycji. Również ja ulegam tym klimatom i na swoim blogu poświęconym malarstwu interpretuję obrazy podejmujące tematykę narodową i patriotyczną, takie jak „Chrystianizacja Polski ” Jana Matejki czy też tryptyk Jacka Malczewskiego, w którym środkowy obraz zatytułowany jest „Ojczyzna”.

Ale sztuka sztuką, a tu polityka skrzeczy. Otóż elektorat w Polsce dzieli się obecnie na dwie grupy, określane mianem „lemingów” i „ciemnego ludu”. Nie wiem, kto wymyślił nazwę „lemingi”, ale orientuję się ogólnie, że oznacza ona ludzi, którzy wierzą w to, co napisane – zwłaszcza przez „Gazetę Wyborczą”.

Nazwy „ciemny lud” użył, jak wiadomo, Jacek Kurski w odniesieniu do elektoratu PiS-u (w sformułowaniu: „ciemny lud to kupi”). Jacek Kurski to zdolny propagandzista, choć czasem niechcący się wygada, na czym w istocie polega jego robota. To ten, który wymyślił na potrzeby kampanii wyborczej 2005 „dziadka z Wehrmachtu” i o którym jego szef, prezes Jarosław Kaczyński, raczył się wyrazić: „to skurwysyn, ale wolę go mieć po swojej stronie niż przeciw sobie”. Zaznaczam na wszelki wypadek, że użyte powyżej określenia „ciemny lud” i „skurwysyn” nie pochodzą od mnie ani od lemingów, tylko z obozu PiS-owskiego.

Pomijając kwestię łatwowierności, warto zauważyć, że lemingi – z samej definicji tego słowa – czytają. Do definicji ciemnego ludu czytanie raczej nie należy. Zgodnie z kursującymi obiegowymi frazesami ciemny lud to grupa społeczna, którą utrzymuje ochoczo w ciemnocie Kościół Katolicki. Po przeciwnej niż Kościół Katolicki stronie stanęło Oświecenie, walczące z ciemnotą w ogóle, a w szczególności wśród ludu. W najnowszej historii Polski walkę z analfabetyzmem udało się w zasadzie wygrać w czasach Peerelu. Wiadomo jednak, że czasy Peerelu to epoka słusznie miniona i wszystko, co się z nią w jakikolwiek sposób wiąże, jest z zasady podejrzane.

Kościół Katolicki zawsze starał się zniechęcać ludzi do myślenia. Swoje główne dogmaty – dotyczące Trójcy Świętej, dwóch natur Jezusa Chrystusa i dziewictwa Matki Boskiej – tak zredagował, żeby były one dla zwykłego rozsądku niepojęte, stanowiąc Wielką Tajemnicę Wiary. Msza odprawiana w niezrozumiałej dla ludu łacinie miała utrwalać przeświadczenie o tym, że są to sprawy niepojęte, a kluczowe jej miejsce, „hoc est enim corpus meum”, lud – jak małe dziecko – przerobił na „hokuspokus”. Zresztą jeden z najwybitniejszych pisarzy starochrześcijańskich, Tertulian, zasłynął jako autor formuły: Credo, quia absurdum – wierzę, ponieważ to absurdalne.

Współcześnie Kościół Katolicki, zwłaszcza w Polsce, nadal z premedytacją brnie w absurdalność, usiłując sprawić wrażenie, że głównym przedmiotem wiary chrześcijańskiej jest niedopuszczalność zapłodnienia in vitro. Co ten Kościół ma za problem z zapłodnieniem? Dlaczego tak się upiera przy Maryi Wiecznie Dziewicy i tej dziwnej arytmetyce, z której wynika, że jedno dziecko narodzone dzięki in vitro nie oznacza z punktu widzenia przyrostu naturalnego jednego dziecka więcej, ale ze trzydzieścioro dzieci mniej?

Oczywiście, chodzi o to, żeby na jak najszersze obszary życia rozciągnąć zasadę „Wielka Tajemnica Wiary” – tak, by w końcu słysząc z ambony słowa arcybiskupa, że chłopcy nie powinni po sobie sprzątać, tylko powinny to za nich robić dziewczynki, wierni uradowali się w sercach swoich, że wreszcie coś rozumieją i ochoczo wprowadzili to w życie.

Ciemny lud wszystko kupi. Jacek Kurski został (czy może ma zostać) wiceministrem kultury i sztuki do zadań specjalnych – na krótko. Ma tylko dokonać czystki w telewizji. Och jaki dobry jest wicepremier Piotr Gliński, że tylko przez krótki okres da poszaleć skurwysynowi!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s